Mass effect, jak mógłbym o nim nie napisać?

25 godzin. 2,5 tygodnia czasu rzeczywistego.

Na właśnie tyle czasu wciągnął mnie ten wspaniały tytuł. Mass effect, bo o nim tu mowa, to pierwsza gra, o której wielki fan Gothica, czy Baldurs Gate, taki jak ja może powiedzieć “następca królów”. Baldur z roku 99 był świetny, wydany pod sztandarem tej samej firmy która wydała Neverwinter Nights, czy właśnie Mass effect’a.

19793_baldurs-gate

Sądziłem o nim przed bardzo długi czas że jest to najlepsza gra na świecie. Owszem, była, do czasu aż nie zagrałem w Gothic’a. Ta gra też była świetna, grafika sama w sobie budziła perfekcyjny klimat do tego dochodząca świetna muzyka, no i przede wszystkim fabuła. Wszyscy wiedzą że te dwa tytuły są genialne, nikomu ich nie trzeba przedstawiać i chyba tylko nerdzi hardwareowcy się ze mną nie zgodzą, mówiąc że te tytuły mają “słabą grafikę”.

pic_mass_effect_races

Czas na lepszą grafikę. No fakt, Mass Effect nie jest grą nową, nie pierwsza jej część, mimo to grafika i tak jest bardzo dobra, nie można jej niczego zarzucić, doskonale odzwierciedla mitologię świata. Tu wszystko ma sens, i szczerze mówiąc, mimo że nie lubię za bardzo gier osadzonych w kosmosie, ta jest wyjątkiem i zupełnie zmienia moje podejście do science fiction w grach.

Dubbing wykonany przez CD Projekt. A z resztą, to zdanie chyba mówi wszystko, jak zwykle, CDP to CDP. Nie znam gdy źle zlokalizowanej pod sztandarem tej firmy. Ponad to bardzo przykładano się do tego produktu, Marcin Dorociński naprawdę perfekcyjnie odegrał, jeśli tak można powiedzieć, charyzmę Sheparda.

Untitled-1

No i przejdźmy do najważniejszego. Fabuła. Pamiętacie choć trochę Baldura? A Neverwinter? To są perełki jeśli chodzi o fabułę, Mass Effect jest perełką i nie można tutaj w żaden sposób się spierać. Wszystko ma sens, nie ma zastoju, nigdy nie chcesz odejść od konsoli, czy PC. Nie chcę jednakże zdradzać czegokolwiek. W tą grę po prostu trzeba zagrać, nie ma innej możliwości.

mass_effect-04

Bezmyślność a mikroblogi.

To, że jak powiedział Lem, musimy poznać internet żeby dowiedzieć się jak wiele osób jest głupich, już od dawna jest stwierdzeniem w pełni prawdziwym. Ostatnio głupota ludzka sięgnęła granic, ludzie nie tylko podczas ślubów wysyłają status na twittera i facebooka, ale także sami proszą się o kradzież własnego domu. Statusy w stylu “domek zamknięty, idę na kawę” nie tylko oznaczają to że pijemy sobie kawkę, ale także to, że w prosty sposób można wyłamać drzwi w domu i zabrać co najcenniejsze. Ostatnio powstała piękna inicjatywa likwidowania takich zagrań, o nazwie Pleaserobme.com. Mam nadzieję że takie akcje ostudzą nieco zapały nie świadomych użytkowników portali web 2.0, nie tylko za granicą, ale także w Polsce.

iPad okiem programisty

Wczoraj apple zaprezentowało długo wyczekiwany produkt – iPad. Jest to bardzo ciekawy produkt, który, jak podejrzewam, ma być odpowiedzią nie tylko na czytniki eBooków, ale także na netBooki, o których apple nie wyrażało się ostatnio zbyt pozytywnie. Mimo swojej oryginalności, nie tego się spodziewałem, byłem prawie pewien że iPad będzie kolejnym komputerem apple z systemem operacyjnym mac, który działać będzie identycznie jak inne komputery, takie jak macbooki, iMac’i itd. Apple zrobiło nam jednak wszystkim niespodziankę, iPad będzie urządzeniem niezależnym od systemu, a co za tym idzie, nie będzie możliwości instalacji jakiegokolwiek innego oprogramowania niż zbudowane właśnie dla tego urządzenia, podobnie jak w przypadku iPoda. Co jednak Ciekawe, przynajmniej w przypadku apple, iPad jest reklamowany jako tanie urządzenie. Zgodnie z cenami najtańsze urządzenie kosztować będzie 499$, jak znam polską marżę u nas będzie to około 2000zł. Trzeba jednak przyznać że urządzonko będzie bardzo przydatne, świetny notes, możliwość oglądania filmów na dużym, jak na ten typ urządzenia ekranie (nie myśląc o tym co będzie się działo z filmami avi, nie obsługiwanymi standardowo przez mac’i, czy filami RMVB), poza tym oczywiście wszystkie funkcje internetu, takie jak przeglądarka internetowa, mapy i mail a także wiele, wiele innych programów dostępnych za darmo, jak np. Facebook.

ipad

Read more »

Programowanie na macu.

Ostatnio postanowiłem rozwijać swoje umiejętności programistyczne, bo po przestanie na laurach nie jest dobre dla nikogo, zainteresowałem się więc językiem dedykowanym dla mac’a i iPhone/iPoda Touch – Objective C. Nikt poza apple nie korzysta dziś z tego języka, mimo to jest on bardzo ciekawy. Zaprogramowanie aplikacji dla iPhona daje podobne uczucie jak pierwsze pisanie kodu w PHP czy w C++ – nie robisz nic konkretnego, ale i tak bardzo Ci się to podoba. Tym którzy mają możliwość i dostęp do Mac’a z xCode, polecam zainteresować się frameworkami Cocoa i Cocoa Touch, trzeba przyznać że jest to bardzo przyjemne. Dla wszystkich którzy chcieli by zacząć zabawę polecić mogę:

  • iTunes U i tutoriale prosto z uniwersytetu Stanforda (dla Cocoa Touch i iPhone) dostępne w iTunes
  • Cocoa Dev Central (dla Cocoa i programowania aplikacji dla mac’a)
  • Apple Developer Center (dokumentacja objective C, frameworków i inne)

xcode-icon-512x512

Read more »

Bing

Balmer zwalnia za mało entuzjastyczne mówienie na swoją wyszukiwarkę. Nie raz pokazywał że jest wariatem, ale czy to nie przesada? A może to nie jest prawdziwa historia? Warto to sprawdzić.

Następna strona »