Ostatnio moim nowym hobby stały się cygara. W porównaniu do innego typu tytoniu, jak papierosy, fajka wodna itp. czerpać można z nich chyba największą przyjemność. Nie wciąga się ich do płuc, przez co nie są one zbyt szkodliwe, w przeciwieństwie do papierosów, nie zawierają one też dużej ilości substancji smolistych, przez co samo „dmuchnięcie” w oczy nie boli, gdyż wykonane jest ono wyłącznie z tytoniu.

Wypaliłem wczoraj swoje 2 cygaro w życiu. Muszę powiedzieć że powoli staje się to moją pasją, pomimo iż wczorajszy zakup w ogóle nie był trafiony. Czemu? Przy zakupie cygara nie należy zwracać uwagi na przyjemny zapach. Cygara aromatyzowane są zazwyczaj o wiele gorsze niż te, które śmierdzą… gnojem! Tak. Cygara które śmierdzą trochę gnojówką, oznaczają że cygaro to, zapewne jest wykonane porządnie i ma lekki, ziemisty smak. Ważną kwestią jest też sprawdzenie kraju pochodzenia cygara, bo przecież oczywiste, że cygaro niemieckie, czy co gorsza polskie, nawet jeśli jego cena jest o drobinę mniejsza, nie będzie smakować jak dobrej jakości kubańskie, czy dominikańskie, choć tego 2 jeszcze nie próbowałem. Z cygarami wiąże się jeszcze jedna, ciekawa kwestia, paląc je czujesz jakąś tam nikotynę, ale nigdy się nią nie zaciągasz (chyba że zależy Ci na wypluci płuc), w cygarze delektujesz się jedynie dymem, dlatego tak ważna jest jakość wykonania. Bo o ile w papierosach Poznańskich bez filtra, nie ma za dużej różnicy między super mocnymi Malboro (i wcale nie grzeszę, bo to i to po prostu smakuje prawie tak samo), o tyle w cygarach jakość dymu, zależna od jego obicia i tradycja wykonania. Większość ręcznie wykonanych cygar jest, mimo nie zawsze równego wyglądu i pięknego złożenia, lepsza od tych wytwarzanych przez maszyny do czerpania zysków bo można w nich odnaleźć jakąś tam różnicę duszy. To dokładnie tak samo jak z serami francuskimi, są one świetne bo wytwarzał je w większej mierze człowiek niż maszyna, a do tego zadbano o każdorazowe perfekcyjne jego przechowanie. Nie wiem jednocześnie jak wygląda sprawa zamulenia jeśli chodzi o cygara, ostatnio, kubańskie mnie obudziło, wczoraj po prostu zamuliło, może to kwestia nastroju, a może wykonania. A to zapewne opiszę kiedy za następną wypłatę zakupię sobie ten oto syty zestaw. A więc Pozdrawiam, i do następnego poczekajcie do grudnia.