O tyle o ile cześć czytelników tego bloga narzeka na to że mało piszę, to chcę się wytłumaczyć tym, że po prostu nic się nie dzieje. Dziś się dzieje, dużo, a może nawet za dużo.

Po pierwsze po 19 skończyła się reklamówka. Co to jest reklamówka? Ostatnio bardzo dużo mediów związanych z marketingiem się o tym rozpisywało. Jest to program na lookr.tv, mówiący o reklamie, mediach itd. Można powiedzieć ze to taki video-odpowiednik bloga Zjadamy Reklamy, z resztą prowadzony jest on przez autorkę tego bloga. W pierwszym odcinku tematyka głównie dotyczyła webstar’ów i alternative reality game. Co do drugiego tematu to poza kilkoma małymi konkursami z odpowiedziami, dostaliśmy konkurs – zadanie. Polega ono na wymyśleniu i opisaniu pomysłu na alternative reality games, do wygania staż w firmie zajmującej się tego typu działaniami (ale nie wiem czy to artegence czy ta druga). Zjadamy reklamy pojawiać się będzie od tej pory w każdy czwartek o 18:00.

Następna impreza zaczynała się o godzinie 19:00, czyli od razu po programie. Była to oczywiście Aula, też trwająca godzinę. Poruszono tematy pozyskiwania i rozmowy z inwestorami, cholernie popularnego ostatnio w kręgach marketingowych (bóg wie jakie odkrycie), tego że blip jest perfekcyjnym narzędziem marketingowym, a także o flakerze, zarabianiu na treści (blogi).

Podczas auli wpadłem też na genialny pomysł który wam sprzedam. Jeśli duże marki, będą chciały się reklamować na blipie, nazywać się powinny tak jak się nazywają. Więc ile zapłacicie mi za cocacola.blip.pl czy inne firmy? Niebawem może to dużo kosztować.

A teraz bum. Mała wielka firma w radiu Wrocław, idę więc słuchać ;-)