Koniec praktyk. No cóż, ostatnio opisałem na swoim blogu ocenę agencji reklamowych w Koszalinie, po 2 czy 3 dniach, zdałem sobie jednak sprawę z tego że to co piszę tak naprawdę jest troszkę nie koniecznie w porządku. Trzeba uświadomić sobie przecież że agencja reklamowa nie jest agencją programistyczną, czy interaktywną i nie można od niej wymagać nie wiadomo ile. Tym bardziej jeśli mowa jest o agencji w małym mieście, takim jak Koszalin. Praktyki odbywałem w ARSmedia, muszę przyznać że kreacje jakie wykonują nei podobają mi się, mimo to firma ta wie co ma robić. Potrafi sprzedać wszystko co ma, nie ważne jakiej jakości. Nie powiem że to dobrze, ale muszę pochwalić tak wysoką umiejętność sprzedaży, sam bym chciał tak umieć. Przechodzenie ze skrajności w skrajność może być dziwne, ale po tym jak zaoferowano mi stanowisko jako „wolny strzelec”. Będę mógł uczyć się i pracować. Od czegoś trzeba zacząć, poza własnymi projektami, które mają się znakomicie. Dziś mam dobry humor i nic mi go raczej nie zepsuje :D .