To, że jak powiedział Lem, musimy poznać internet żeby dowiedzieć się jak wiele osób jest głupich, już od dawna jest stwierdzeniem w pełni prawdziwym. Ostatnio głupota ludzka sięgnęła granic, ludzie nie tylko podczas ślubów wysyłają status na twittera i facebooka, ale także sami proszą się o kradzież własnego domu. Statusy w stylu „domek zamknięty, idę na kawę” nie tylko oznaczają to że pijemy sobie kawkę, ale także to, że w prosty sposób można wyłamać drzwi w domu i zabrać co najcenniejsze. Ostatnio powstała piękna inicjatywa likwidowania takich zagrań, o nazwie Pleaserobme.com. Mam nadzieję że takie akcje ostudzą nieco zapały nie świadomych użytkowników portali web 2.0, nie tylko za granicą, ale także w Polsce.


#1 by radex on 20 lutego 2010 - 18:45
Popieram, ale sam fakt, że Ciebie w domu nie ma nic mi nie da, jeśli nie wiem gdzie mieszkasz (choć wiem
)
#2 by MWL on 20 lutego 2010 - 22:21
A co z facebookiem, a w Polsce naszą klasą, a wujek google? To dziś nie jest żaden problem.
#3 by Andrzej on 22 lutego 2010 - 12:12
Zgodzić się muszę. Dziś znalezienie jakichkolwiek informacji o danej osobie nie jest wielką sztuką. Poza tym, ponad 80% treści – moim zdaniem – generowanych przez portale społecznościowe (głupia nazwa, anyway) to bezużyteczne śmieci.
#4 by Zdunek on 27 lutego 2010 - 15:05
a ja jakoś tak wątpię by ktoś czatował na opis że wyszedłeś i wpierdzieli Ci się na chatę, bo jeśli chciałby okraść akurat Ciebie to by sobie chociażby poczekał przed budynkiem i poobserwował czy wszyscy wyszli
niby te lata to czas wszechobecnego dostępu do wszelakich informacji, ale nie popadajmy w paranoję, bo osoba która nawet nie używa twittera, gg czy innych, jest dokładnie w tym samym stopniu narażona na włamanie…
#5 by MWL on 28 lutego 2010 - 19:51
Pamiętasz, kiedyś miałeś opis „gdyby zdunek nie skakał do by nóżki nie skręcił”. To dokładnie to samo, jeśli się o coś prosisz to jak najbardziej, jesteś bardziej niż inni narażony na to, o co się prosisz.
#6 by Zdunek on 28 lutego 2010 - 22:08
hmm, dzięki temu że aktywnie ćwiczę nie jestem narażony na choroby zawodowe(problemy z kręgosłupem, nadgarstkami czy łokciami), to że sobie kostkę rozwaliłem to jest w ogóle inna sprawa, ostatnio kumpel sobie o wiele potężniej rozwalił nogę, bo się poślizgnął na lodzie :] o ja też nie mam takich problemów bo wszystkie treningi wzmacniają stawy więc jakieś krzywe stanięcia czy poślizgnięcia nie są dla mnie tak niebezpieczne jak dla innych osób :]
ale pomińmy fakt moich treningów i tego o co się proszę
rozwinę myśl z poprzedniej wiadomości, jeśli ktoś chciały Cię okraść to co za różnica między tym czy będzie patrzał czy normalnie wychodzisz z domu a patrzenie na Twój opis gg czy wpisy na twitterze czy blipie ?
uwzględniając to że ten opis i wpisy to tylko drobna informacja, a co z resztą rodziny, z sąsiadami(no chyba że Cię nie lubią), kamerami, czy nawet taką pierdołą jak to jak wytrzymałe masz drzwi ?
więc nie popadajmy w paranoję
#7 by MWL on 28 lutego 2010 - 22:18
A ja nie mówię że akrobatyka jest zła, tylko że przezorny zawsze ubezpieczony. Nigdy nic nie wiadomo. Nigdy…
#8 by Zdunek on 28 lutego 2010 - 22:40
jak pisałem, nie wpadajmy w paranoje
jakbym się miał przejmować że mnie okradną to bym z domu nie wychodził, najlepiej to właściwie bym zamiast domu miał zabunkrowaną piwnicę z wodociągiem i jedzeniem dostarczanym rurami w płynie a tak żeby nikt nie mógł się do mnie dostać
a już większą głupotą są zdjęcia z super samochodem czy rozmieszeniem mieszkania na nk facebooku itp. niż jakiś tam opis…
#9 by MWL on 28 lutego 2010 - 23:26
Czyżbyś to ty – „jakbym się miał przejmować że mnie okradną to bym z domu nie wychodził”, popadał w paranoję? Nie mówię o tym że nie masz prawa napisać że nie ma Ciebie w domu, mówię o tym że po prostu takie serwisy społecznościowe są, bo są, do tego wykorzystywane.
#10 by radex on 2 marca 2010 - 17:29
No cóż, tym razem muszę się zgodzić ze Zdunkiem – nie popadajmy w paranoję.