Do pełnego szczęścia brakuje mi tylko iMaca. O co chodzi? Od ponad tygodnia posiadam niemalże pełen zestaw sprzętu z odgryzionym jabłuszkiem. Za ciężką pracę (taa, jasne ;) ) dostałem iPoda touch. Dzięki temu od tej pory mogę programować aplikacje na iOS w pełni wydajnie. Pozostaje tylko potrenować zabawę z Titanum, bo to on wydaje się najbardziej wydajnym narzędziem do tworzenia, choć ostatnie narzędzia od Adobe też, przyznać trzeba, są niczego sobie.

Mógłbym opisać jakie to fajne aplikacje są dostępne na iPoda, ale szczerze mówiąc nie widzę sensu, większość appek z których korzystam to appki które używałem wcześniej – na iPadzie, a o tym już jeden tekst napisałem.

Teraz pozostaje mi kupić telefon z androidem i mogę spokojnie zakładać mobilne studio. Najgorsze jest to że nie mam na razie żadnych ciekawych pomysłów na aplikacje, a to pewnie dlatego że ostatnio miałem trochę więcej zadań. Przede wszystkim ostatnio napisałem egzamin zawodowy, prosto poszło i nie było z tym jakiś większych problemów, całe szczęście. Od dzisiaj jestem w pełni wolny i (dla zainteresowanych) szukam pracy.

W wakacje jednak postanowiłem przeznaczyć 7 dni na czysty odpoczynek. Francja to państwo które zawsze chciałem odwiedzić, teraz się udało, od 8 lipca nie będzie mnie w Polsce i mam nadzieję że będę się dobrze bawił. Mam nadzieję że francuskie wino we Francji nie kosztuje tyle co w Polsce, no i oczywiście sery :D Poza jedzeniem francuskim na które w naszym kraju nie raz zdarzyło mi się wydać tyle że nie wiedziałem gdzie podziały się moje pieniądze pozostaje oczywiście kilka fajnych, po części nowoczesnych zabytków, jak choćby Wieża Eiffla, ale co ja tutaj będę pisał. Jak wrócę (o ile dobrotliwy Pan Jogi pomoże) to wrzucę tutaj całą serię fajnych zdjęć :)