Do pełnego szczęścia brakuje mi tylko iMaca. O co chodzi? Od ponad tygodnia posiadam niemalże pełen zestaw sprzętu z odgryzionym jabłuszkiem. Za ciężką pracę (taa, jasne
) dostałem iPoda touch. Dzięki temu od tej pory mogę programować aplikacje na iOS w pełni wydajnie. Pozostaje tylko potrenować zabawę z Titanum, bo to on wydaje się najbardziej wydajnym narzędziem do tworzenia, choć ostatnie narzędzia od Adobe też, przyznać trzeba, są niczego sobie.
Mógłbym opisać jakie to fajne aplikacje są dostępne na iPoda, ale szczerze mówiąc nie widzę sensu, większość appek z których korzystam to appki które używałem wcześniej – na iPadzie, a o tym już jeden tekst napisałem.
Teraz pozostaje mi kupić telefon z androidem i mogę spokojnie zakładać mobilne studio. Najgorsze jest to że nie mam na razie żadnych ciekawych pomysłów na aplikacje, a to pewnie dlatego że ostatnio miałem trochę więcej zadań. Przede wszystkim ostatnio napisałem egzamin zawodowy, prosto poszło i nie było z tym jakiś większych problemów, całe szczęście. Od dzisiaj jestem w pełni wolny i (dla zainteresowanych) szukam pracy.
W wakacje jednak postanowiłem przeznaczyć 7 dni na czysty odpoczynek. Francja to państwo które zawsze chciałem odwiedzić, teraz się udało, od 8 lipca nie będzie mnie w Polsce i mam nadzieję że będę się dobrze bawił. Mam nadzieję że francuskie wino we Francji nie kosztuje tyle co w Polsce, no i oczywiście sery
Poza jedzeniem francuskim na które w naszym kraju nie raz zdarzyło mi się wydać tyle że nie wiedziałem gdzie podziały się moje pieniądze pozostaje oczywiście kilka fajnych, po części nowoczesnych zabytków, jak choćby Wieża Eiffla, ale co ja tutaj będę pisał. Jak wrócę (o ile dobrotliwy Pan Jogi pomoże) to wrzucę tutaj całą serię fajnych zdjęć



#1 by Jsatrzab on 16 czerwca 2011 - 10:44
Quote
Tyle jest pięknych miast w Europie, a ty do największego i najbardziej oklepanego syfu jedziesz… Zrozumiał bym jak byś jechał z jakąś fajną dziewczyną (co by tu dużo pisać kobiety dostają nieuzasadnionego pierdolca na samą myśl o Paryżu…) ale tak żeby pozwiedzać…
#2 by MWL on 16 czerwca 2011 - 12:23
Quote
Ta, jak Cię znam wybrałbyś Amsterdam
Francja wymiata, a jak sądzisz inaczej, nie wiesz o czym mówisz
#3 by fletcher on 16 czerwca 2011 - 13:17
Quote
Do Francji mógłbym jechać tylko pooglądać stare katedry tylko imho
#4 by MWL on 16 czerwca 2011 - 13:37
Quote
A co z serami, winem i wieżą Eiffla?
#5 by Jogurtt91 on 16 czerwca 2011 - 16:01
Quote
Że już nie wspomna o Le’Mushtardzie ;D
Wieża Eiffla to góra żelastwa, serem zatrujesz się w drugi dzień wycieczki, a winem będziesz leczył zatrucie ;]
#6 by fletcher on 16 czerwca 2011 - 16:18
Quote
A na uj mnie to? ;> Ser moge kupić w tesco, wino też… A o wieży ajfla każdy o niej bębni w kontekście francji. Tak jak mówię wolałbym już się poobijać po wioskach i pooglądać stare kościoły, katedry, zamki itd… O wiele ciekawsze.
#7 by Jsatrzab on 16 czerwca 2011 - 20:10
Quote
Powiem tak, sery śmierdzą, wino jest dla bab a wieża Eiffela zardzewiała.
A co do tego Amsterdamu to jest to na pewno ciekawsza opcja niż Paryż i to nie licząc kofi-szopów i dzielnicy czerwonych latarni… Ale wolał bym już się wbić do Koloseum w Rzymie albo zwiedzić Prage.
#8 by MWL on 16 czerwca 2011 - 22:18
Quote
Ale z was profanaci
#9 by Jsatrzab on 17 czerwca 2011 - 13:45
Quote
Realiści, wieża Eiffela to żadna atrakcja, sery a od kiedy ty jesteś smakoszem serów… wino tu już nic nie trzeba pisać… jedyną atrakcją w Paryżu może być Luwr…
#10 by MWL on 17 czerwca 2011 - 21:08
Quote
A od kiedy ty wiesz że nie jestem smakoszem…
Luwr i wiele więcej…