Wracając dzisiaj z zakupów z galerii forum napotkałem na oko 12 letniego chłopca, niezbyt czystego ani dobrze ubranego. Pierwsze co od niego usłyszałem to: „Przepraszam, czy ma pan może szluga?”. Dość oczywistym pytaniem odpowiedzią jest „a ty nie jesteś czasem za młody?”, tak też zrobiłem. Dowiedziałem się oczywiście że nie jest, niby nic takiego, gdyby nie podeszła do mnie zaraz jego koleżanka krzycząca, „ja mam 14 lat, ja mogę!”. Szczerze mówiąc sam nie wiem co o tym myśleć, czy wszystkie dzieci z gorszych domów mają takie problemy? Co o tym sądzicie?
A w co wierzysz?
mar 16
Napiszę bardzo mało.
Po prostu jeśli traficie na możliwość obejrzenia filmu Władcy Marionetek. Obejrzyjcie go obowiązkowo.
Koniec był najpiękniejszy.
– Kto ty jesteś?
– Polak mały.
– Jaki znak twój?
– Orzeł biały.
– Gdzie ty mieszkasz?
– Między swemi.
– W jakim kraju?
– W polskiej ziemi.
– Czem ta ziemia?
– Mą ojczyzną.
– Czem zdobyta?
– Krwią i blizną.
– Czy ją kochasz?
– Kocham szczerze.
– A w co wierzysz?
PUSTKA.
Proszę was, po prostu zerknijcie na wczorajszy film TVN’u. A jeśli ktoś go już oglądał, to czy rzeczywiście nic nie da się zmienić?
25 godzin. 2,5 tygodnia czasu rzeczywistego.
Na właśnie tyle czasu wciągnął mnie ten wspaniały tytuł. Mass effect, bo o nim tu mowa, to pierwsza gra, o której wielki fan Gothica, czy Baldurs Gate, taki jak ja może powiedzieć „następca królów”. Baldur z roku 99 był świetny, wydany pod sztandarem tej samej firmy która wydała Neverwinter Nights, czy właśnie Mass effect’a.

Sądziłem o nim przed bardzo długi czas że jest to najlepsza gra na świecie. Owszem, była, do czasu aż nie zagrałem w Gothic’a. Ta gra też była świetna, grafika sama w sobie budziła perfekcyjny klimat do tego dochodząca świetna muzyka, no i przede wszystkim fabuła. Wszyscy wiedzą że te dwa tytuły są genialne, nikomu ich nie trzeba przedstawiać i chyba tylko nerdzi hardwareowcy się ze mną nie zgodzą, mówiąc że te tytuły mają „słabą grafikę”.

Czas na lepszą grafikę. No fakt, Mass Effect nie jest grą nową, nie pierwsza jej część, mimo to grafika i tak jest bardzo dobra, nie można jej niczego zarzucić, doskonale odzwierciedla mitologię świata. Tu wszystko ma sens, i szczerze mówiąc, mimo że nie lubię za bardzo gier osadzonych w kosmosie, ta jest wyjątkiem i zupełnie zmienia moje podejście do science fiction w grach.
Dubbing wykonany przez CD Projekt. A z resztą, to zdanie chyba mówi wszystko, jak zwykle, CDP to CDP. Nie znam gdy źle zlokalizowanej pod sztandarem tej firmy. Ponad to bardzo przykładano się do tego produktu, Marcin Dorociński naprawdę perfekcyjnie odegrał, jeśli tak można powiedzieć, charyzmę Sheparda.

No i przejdźmy do najważniejszego. Fabuła. Pamiętacie choć trochę Baldura? A Neverwinter? To są perełki jeśli chodzi o fabułę, Mass Effect jest perełką i nie można tutaj w żaden sposób się spierać. Wszystko ma sens, nie ma zastoju, nigdy nie chcesz odejść od konsoli, czy PC. Nie chcę jednakże zdradzać czegokolwiek. W tą grę po prostu trzeba zagrać, nie ma innej możliwości.

Bezmyślność a mikroblogi.
lut 20
To, że jak powiedział Lem, musimy poznać internet żeby dowiedzieć się jak wiele osób jest głupich, już od dawna jest stwierdzeniem w pełni prawdziwym. Ostatnio głupota ludzka sięgnęła granic, ludzie nie tylko podczas ślubów wysyłają status na twittera i facebooka, ale także sami proszą się o kradzież własnego domu. Statusy w stylu „domek zamknięty, idę na kawę” nie tylko oznaczają to że pijemy sobie kawkę, ale także to, że w prosty sposób można wyłamać drzwi w domu i zabrać co najcenniejsze. Ostatnio powstała piękna inicjatywa likwidowania takich zagrań, o nazwie Pleaserobme.com. Mam nadzieję że takie akcje ostudzą nieco zapały nie świadomych użytkowników portali web 2.0, nie tylko za granicą, ale także w Polsce.
Bing
gru 25
Balmer zwalnia za mało entuzjastyczne mówienie na swoją wyszukiwarkę. Nie raz pokazywał że jest wariatem, ale czy to nie przesada? A może to nie jest prawdziwa historia? Warto to sprawdzić.
